2
http://www.youtube.com/watch?v=ZDXXi19_7iE
Nagle dostałam sms od Stefana.„Ja i ty zakupy dziś o 12 w parku”. Odpisałam, że będę i
poszłam się ubrać. Zajęło mi to dłuższą chwilę, w końcu postawiłam na
niebieskie szorty, białą bokserkę i czarne trampki. Spakowałam torebkę i mogłam
wychodzić, ruszyłam powoli i korzystałam
z świetnej pogody. Po kilku minutach siedziałam w parku i przyglądałam się małym
dzieciom, jak się bawiły. Pamiętam, że jako dziecko przychodziłam tu z tatą i
budowaliśmy zamki i świetnie się bawiliśmy. Z zamyślenia wyrwał mnie głos
Stefana.
- hej piękna
-hej
Wyglądał dobrze martwiłam się o niego, ale wychodzi na to,
że jest dobrze. Dobrze, że mam dobry humor bo bym już rano urwałam Taylorowi
głowę.- to gdzie idziemy?Uniosłam pytająco brwi.- muszę sobie kupić motocykl.-motocykl?Zrobiłam wielkie oczy, a on tylko się uśmiechnął i
pobiegliśmy do salonu. Weszliśmy do dużego pomieszczenia, było tam jasno i
czysto. Do Stefana podeszła sprzedawczyni, a ja poszłam się po rozglądać. Moim
oczom ukazała się piękna czarna Honda R1. Zakochałam się, podeszłam do niej
usiadłam, super wygodna. Pasuje mi, muszę ją mieć.- Stefan ja już wybrałam, a ty?Uśmiechnęłam się do chłopaka i wskazałam na swój wybór.- Ja biorę to Kawasaki tylko białe.Podeszłam do biurka i załatwiłam wszystkie formalności.
Użyłam swoich zdolności i dostałam moją Hondę na koszt firmy. Stefan chyba
działał podobnie. Po jakiej godzinie wyszliśmy bardzo zadowoleni z salonu.- to co ścigamy się.

Puściłam mu oczko i odpaliłam moje cudeńko. Ruszyłam
poczułam się fantastycznie, zmieniałam biegi Stefan jechał obok mnie. Nagle
wyprzedził mnie jakiś motocykl. Nie, nie może mnie wyprzedzić. Dodałam gazu i
ruszyłam za niebieskim chwilę potem byłam obok. Jechaliśmy wszyscy troje równo.
Nagle skręcił w drogę do domu Klausa, przez chwilę się wahałam, ale widziałam
że Stefan skręca zrobiłam to samo. Zaparkowaliśmy na podjeździe. Mężczyzna
ściągnął kask i rozpoznałam Kola.- dobrze jeździsz.Uśmiechnął się do mnie.-dzięki.Zdjęłam kask. Na tarasie zobaczyłam jak Rebekah siedzi i
pije wino. Spojrzałam na Stefana.- idę się przywitać.I już go nie było. Uśmiechnęłam się do Kola.- następnym razem nie wygrasz.- czy to wyzwanie.Puściłam mu oczko. Uśmiechnął się. Nagle drzwi frontowe się
otworzyły i zobaczyłam Klausa, trzymał w ręku drinka i bajecznie się uśmiechał.
Zrobiło mi się dziwnie. Czułam jego wzrok na sobie.- Caroline witaj, piękny motocykl.Podszedł bliżej.- Cześć, dziękuje.- Kol czemu nie zaprosisz naszych gości do domu.Zwrócił się o brata.- zapraszam.Weszłam do dużego domu było chłodniej niż na zewnątrz.
Usiedliśmy na sofie, Klaus zrobił wszystkim pod drinku. Upiłam łyk. Wtedy
Barbie i Stefan weszli do salonu.- mam pomysł zabawmy się.Zaproponował Kol.- jak braciszku?Uśmiechnęła się do niego siostrzyczka.- zrobimy dużą imprezę u nas w domu. Zaprosimy wszystkich
dziś o dziewiętnastej. Co?- świetny pomysł.- jestem za.Uśmiechnęłam się do wszystkich. Widziałam, że Klausowi nie
za bardzo przypadł ten pomysł do gustu, trudno.- mamy niecałe 2 godziny, chłopaki się wszystkim zajmą, a ja
muszę się iść przebrać.Oznajmiła Rebekah i już jej nie było. Zrobiłam to samo. Po
chwili byłam w domu. Weszłam szybko pod prysznic w między czasie napisałam wszystkim
o imprezie. Weszłam, do pokoju w poszukiwaniu czegoś
odpowiedniego. Otworzyłam szafę i wydałam z siebie dźwięk desperacji. „Co ja
mam ubrać?” chyba najwięcej wypowiadane zdanie przez dziewczyny w moim wieku.
Przesuwałam ubrania w poszukiwaniu czegoś odpowiedniego. Postawiłam na małą
czarną do tego czarne trampki, kilka dodatków lekki makijaż. Zamówiłam taksówkę
i wyszłam z domu. Wsiadłam do taksówki i wskazałam kierowcy adres. PO przybyciu
na miejsce zapłaciłam za taksówkę. Rezydencja zmieniła się całkowicie. Widać tu
rękę Rebeki, w basenie było pełno piłek.
DJ stał na werandzie i puszczał głośno muzykę. Na trawniku stał barek z
alkoholami. Było całkiem ładnie. Ludzie się bawili od dobrych trzydziestu
minut. Stefan siedział na leżaku i przyglądał się tańczącym dziewczyną.
Podeszłam do niego szybko.
-
hej. - uśmiechnęłam się uroczo.
- o
witaj zajęło ci to troszkę dłużej niż sądziłem.Zaczęłam
się śmiać. Widziałam, że cały czas patrzy w jedną stronę zobaczyłam tańczącą
Rebekę z jakimiś dziewczynami, ze szkoły.- no
idź do niej.Popchnęłam
go lekko. Uśmiechnął się i poszedł w kierunku dziewczyn. Postanowiłam się
napić. Poszłam do barku i zamówiłam sobie szkocką. Wzięłam szklankę i zaczęłam
się kręcić w poszukiwaniu Eleny i Damona. Chyba ich jeszcze nie było. Nagle
ktoś zaszedł mnie od tyłu i zakrył oczy.-
zgadnij kto?Od
razu rozpoznałam głos Kola. Obróciłam się i zobaczyłam młodego pierwotnego miał
czarny t-shirt i jasne spodnie z obniżonym krokiem. Wyglądał ładnie. Miał ten
błysk w oku, podobał mi się jego luz i życie bez stresu.-
Kol, jak się bawisz?-
dobrze ale teraz będzie jeszcze lepiej.Puścił mi oko i stuknął swoją
szklanką o moją, wypiliśmy do dna. Odłożył szklanki i pociągnął mnie na
parkiet. Tańczył fajnie, wygłupialiśmy się.

Czuliśmy ten klimat. W miedzy
czasie wypiliśmy z pięć drinków. Bawiłam się jak nigdy, nawet przez chwilę
zapomniałam o Taylerze. Nagle zobaczyłam przy basenie Damona i Elene.
Przeprosiłam Kola i poszłam do nich. Przywitałam się z nimi.- o
widzę, że wyrwałaś drugiego brata.Damon
zrobił swoją minę.-
nie wyrwałam żadnego brata, po prostu się dobrze bawię i tobie też radzę.-
już, już spokojnie.Uniósł
ręce zaczął się śmiać.-
fajnie, że przyszliście.-
Damon chodź na parkiet.Pociągnęła
go za sobą Elena. Uśmiechnęłam się do nich, a sama poszłam do domu poprawić
make-up. Weszłam do domu, nikogo nie było wyszłam na piętro, bo na dole nie
znalazłam łazienki. Gdy w końcu znalazłam poprawiłam wygląd wyszłam z łazienki.
Zeszłam do salonu i zobaczyłam Klausa. Był ubrany inaczej miał szarą koszulkę,
czarne spodnie i sportowe buty.- a
ty co nie bawisz się?Podeszłam
do niego i patrzyłam na ludzi bawiących się.-
nie przepadam za takimi imprezami.Uśmiechnął
się do mnie.- ja
ci pokaże, że je lubisz.Wzięłam
go za rękę i pociągnęłam go na parkiet.-
Caroline nie. Ja się
tylko zaśmiałam i zaczęłam tańczyć. Na początku stał, ale zrobiłam obrażoną
minę i zaczęliśmy tańczyć razem. Tańczył świetnie nie spodziewałam się tego po
nim. Wszyscy się znakomicie bawili, jedna piosenka druga. Kolejny drink i
jeszcze jeden. Byłam lekko wstawiona. Kol znalazł sobie jakąś laskę i nie
widział świata po za nią. Bawiliśmy się całą noc nie mieliśmy dość… Obudziłam
się w jakimś łóżku, słońce świeciło mi w twarz. Czułam, że mam na sobie tylko
bieliznę. Powoli uniosłam głowę ale szybko tego pożałowałam, jak boli.
Obróciłam się na plecy i zobaczyłam, że ktoś obok mnie śpi.- dzień
dobry Caroline.Uśmiechnął
się do mnie Klaus.
**************************************************************
Jest kolejne mam nadzieje, że się podoba i skomentujecie :**
Przecudny !!! Chce więcej !!!! Dodaj szybko next ;P
OdpowiedzUsuńKrótkie, ale lubie to :)
OdpowiedzUsuńfajne rozdziały :D czekam na nowy :D
OdpowiedzUsuńJedno słowo... Łał! Caroline poderwała KOLA? Szacun :3 . Obudziła się obok Klausa... SWeeT!!! Czekam na kolejny :)
OdpowiedzUsuńŚwietne a końcówka zaskakująca. Ciekawe czy miedzy nimi do czegoś doszło. :3. Czekam na nn. Pozdrawiam i życzę weny Kath. ;3
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie !
OdpowiedzUsuńhttp://caroline-klaus-klaroline.blogspot.com
http://wefoundlove-klaroline.blogspot.com
Następny błagam :* blog świetny !!
OdpowiedzUsuńŚwietne! Czytało się super. Koniec bardzo mnie zaskoczył. Czekam na nn.
OdpowiedzUsuń. Zapraszam do mnie na kolejny rozdział.
po-prostu-tylko-ja.blogspot.com
Pozdrawiam :)